O mnie

Jestem Lila. Mam dwoje oczu, dwoje uszu, dwa kolana, jedno serce – za to pojemne jak przedwojenna wanna, zawsze pusty brzuch, głowę w chmurach i najcudowniejszego psa na całym wielkim Świecie. Robię mnóstwo zdjęć komórką, losuję hasła w Wikipedii, jeżdżę palcem po mapie, a później staram się go dogonić albo staram się starać. Uczę się pić czarną kawę; wytrawne wino pijam już płynnie. Lubię krówki ciągutki, zapach świeżego prania, ludzkie dłonie i chłód nocy w upalne miesiące. Chciałabym mieć słomiany kapelusz z dużym rondem i odpowiedź na wszystko. Lubię jakość, prostotę i prawdziwość. Kocham ludzi. I niby wciąż się uczę i chłonę, ale nieustannie nic z tego nie wynika. Więcej słucham niż mówię i wiem jak po niemiecku jest „wiewiórka”!

Fotografia to dla mnie sposób na przemijanie i środek do podróżowania w czasie – do chwil, towarzyszących im uczuć, do wzruszeń, do ludzi. Daje mi tę niezwykłą możliwość bycia częścią Waszych historii, pozwala celebrować życie i kolekcjonować radość, nieustannie dostrzegać tę piękną stronę codzienności.